Odcinek autostrady A2 wybuduje należąca do biznesmena Jana Kulczyka spółka. Umowa czeka tylko na podpis ministra finansów Jacka Rostowskiego.
Spółka należąca do Kulczyka zagwarantowała już sobie finansowanie inwestycji. Jednak konieczna jest zgoda ministra finansów Jacka Rostowskiego, który musi zagwarantować wypłaty z Krajowego Funduszu Drogowego. Będą one zapłatą na rzecz Autostrady Wielkopolskiej.
Budowa odcinka autostrady A2 z Nowego Tomyśla do Świecka (106 km) to kluczowa inwestycja sieci polskich autostrad. Ma połączyć nas z Zachodem. Budowa autostrad stanęła pod znakiem zapytania zimą, gdyż z powodu kryzysu banki przeciągały rozmowy w sprawie kredytowania inwestycji. W związku z tym rząd musiał przedłużyć o trzy miesiące spółce Autostrady Wielkopolskie, czas na znalezienie środków pieniężnych.
W maju br. Europejski Bank Inwestycyjny przyznał spółce 1 mld euro kredytu. Jest to 70 proc. wartości projektu, która wstępnie została oszacowana na 1,65 mld euro. We wtorek spółce udało się znaleźć brakujące pieniądze.
Kilka dni temu zostały parafowane umowy pomiędzy Ministerstwem Infrastruktury, spółką Autostrada Wielkopolska a bankami komercyjnymi. Część kosztów ma zostać sfinansowana przez wkład własny akcjonariuszy. W jakiej wysokości nie wiadomo.
Budowa odcinka A2 do Świecka będzie kosztowała 1,3 mld euro. Do rozpoczęcia właściwych prac budowlanych brakuje tylko zgody ministra finansów. W tym momencie ważą się losy gwarancji rządowych dla inwestycji. Być może rząd będzie musiał zagwarantować tylko przyszłe wpłaty z Krajowego Funduszu Drogowego.
Według analityków odcinek autostrady A2, który połączy Niemcy ze wschodem jest jedną z najbardziej opłacalnych autostrad w tej części Europy.

















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
