Sąd w Piotrkowie Trybunalskim na dwa miesiące aresztował maszynistę pociągu, który wykoleił się w piątek. Według śledczych główną przyczyną tragedii, w której zginęła jedna osoba, a ponad 80 zostało rannych było trzykrotne przekroczenie dopuszczalnej prędkości.
42-letni maszynista jest podejrzany o spowodowanie katastrofy kolejowej. Grozi mu do 12 lat więzienia, mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.
W piątek po południu kierowana przez niego lokomotywa z czterema wagonami wykoleiła się w Babach niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego. Śmierć poniosła jedna osoba, a 81 zostało rannych.
Według prokuratury jedną z przyczyn katastrofy była nadmierna prędkość. Pociąg przed wypadnięciem z torów jechał 118 km na godzinę, prawie trzykrotnie szybciej niż dopuszczają przepisy.
Maszynista został zatrzymany w piątek, a w niedzielę został przesłuchany w piotrkowskiej prokuraturze. Po przesłuchaniu prokuratura skierowała do sądu wniosek o aresztowanie do którego przychylił się sąd z uwagi na obawę mataczenia i zagrożenie wysoką karą.
Oprócz prokuratury przyczyny wypadku bada również specjalna komisja.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
