Ministerstwo Pracy chce zaoszczędzić na emerytach i zabrać im przywilej pobierania jednocześnie emerytury i pensji bez zwalniania się z zakładu pracy - donosi „Gazeta Wyborcza".
Jak pisze „Gazeta" z takiego przywileju korzysta 50 tys. Polaków. Rząd Donalda Tuska wprowadzając od 8 stycznia 2009 roku możliwość łączenia emerytury z pracą bez konieczności zwalniania się z dotychczasowego zakładu pracy, chciał zwiększyć aktywność zawodową osób po pięćdziesiątym roku życia.
Resort pracy chce się jednak z tego rozwiązania wycofać. Nowy projekt trafił już do konsultacji pracodawców i związkowców i zakłada, że chcąc pobierać emeryturę, każdy będzie musiał zwolnic się z pracy. Po przejściu na emeryturę będzie mógł znowu zatrudnić się w dawnym zakładzie i pobierać pensję. Ale na to będzie musiał się zgodzić pracodawca - pisze "Gazeta".
Resort pracy szacuje, że na zmianie przepisów zaoszczędzi 700 mln zł rocznie. Przeciwnicy tego pomysłu są zdania, że emeryta nikt nie zatrudni, jeśli już to na czarno.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
