Afganistan: 40 ofiar trzęsienia ziemi
18-04-2009
Co najmniej 40 osób zginęło w trzęsieniu ziemi, które w nocy nawiedziło Afganistan. To na razie bardzo szacunkowe dane. Ofiar w trudno dostępnych wioskach może być dużo więcej. Ziemia zatrzęsła się o godz. 2 rano. Najsilniejszy wstrząs miał siłę 5,5 stopni w skali Richtera.
Oficjalny bilans trzęsienia ziemi to na razie 18 osób. Ale Mohammad Tahir Zahir, zastępca szefa Rady Prowincji Nangarhar mówi o przynajmniej 40 ofiarach. Jeszcze tragiczniej wygląda ten bilans w relacjach mieszkańców afgańskich wiosek. Trzy osoby z mojej rodziny nie żyją, a siedem jest rannych. Sądzę, że około 40 osób z naszej wioski zginęło. Setki domów obróciło się w gruzy - mówi Gul Mohammad, mieszkaniec miejscowości położonej 45 kilometrów na zachód od Dżalalabadu.
Epicentrum trzęsienia znajdowało się około 75 kilometrów na południowy-wschód od Kabulu w dystrykcie Szerzad, w prowincji Nangarhar. Pierwszy raz ziemia zarzęsła się o godz. 2 miejscowego czasu. Sejsmolodzy zanotowali 5,5 stopnia w skali Richtera. Drugi wstrząs był trochę słabszy i miał miejsce dwie godziny później.
Teraz mieszkańcy Nangarhar gołymi rękami szukają żywych w gruzach. Inni pogrążyli się w rozpaczy. Spałem, kiedy ziemia się zatrzęsła. Wybiegliśmy z domu. Kiedy się uspokoiło, wróciliśmy do środka. Wtedy ziemia zatrzęsła się jeszcze silniej. Spadł dach i zabił mojego brata i jego dwoje dzieci - opowiadał agencji Reutera mały Amrullah.
W wiosce Sar Kot grupa kobiet zebrała się wokoł ciał dzieci. Rozpaczyły krzycząc i uderzając się po głowach. Fotograf Reutera tylko tam naliczył 10 ciał.
www.dziennik.pl