70-osobowa rodzina zabita w Gazie
09-01-2009
Opis rzezi, jaką miała urządzić na przedmieściach Gazy izraelska armia, opublikował amerykański New York Times i brytyjski Daily Telegraph. Najpierw wojskowi mieli przekwaterować do jednego z domów stuosobową grupę Palestyńczyków - członków klanu Samuni. A potem na budynek miały spaść izrealskie bomby. Izrael nie komentuje.
Tragedia wydarzyła się w Zajtun, na przedmieściach Gazy uznawanych za matecznik Hamasu. O masakrze piszą dwa niezależne źródła - dzienniki Daily Telegraph oraz New York Times. Według gazet, izraelska armia zabiła około 70 Palestyńczyków z jednej rodziny. Dziennikarze próbowali uzyskać jakikolwiek komentarz od Tel Awiwu. Wojskowi jednak milczą.
Członkowie klanu Samuni - kilkaset osób - zostali uwięzieni przez izraelską ofensywę w Zajtun. Od sobotniej nocy Palestyńczycy wzywali na pomoc Czerwony Krzyż. Ale zamiast lekarzy, do ich drzwi zapukali żołnierze Izraela i nakazali około stu osobom przejść do jednego z domów.
W poniedziałek, między godz. 6.00 a 6.35 nad ranem budynek został zrównany z ziemią pociskami wystrzelonymi przez izraelski myśliwiec. Daily Telegraph pisze o około 60 osobach zabitych w Zajtun i kolejnych dziewięciu, które zmarły w szpitalu. Wśród nich trzyletnia dziewczynka i pięciu czterolatków.
Widziałem moich rodziców i trójkę moich dzieci zabitych - wspomina Wail, jeden z uratowanych. Wszędzie były krew i ciała, niektórzy zostali uwięzieni pod gruzami. Ja i moja żona nie mieliśmy wyboru. Musieliśmy uciekać, bo ostrzał był kontynuowany. Udało mi się uratować mojego pięcioletniego syna, ale kiedy dotarliśmy do szpitala, lekarze musieli mu obciąć rękę - dodaje.
Inny urato...