W Szpitalu Klinicznym Dzieciątka Jezus w Warszawie zmarła 56-letnia kobieta, która sześć dni czekała na operację nogi. W szpitalu trwa postępowanie wyjaśniające.
Kobieta we wtorek złamała nogę, gdy przewróciła się na chodniku. Do szpitala przy ul. Lindleya zawiozła ją karetka. Po sześciu dniach czekania na operację zmarła z powodu zatoru żylnego.
Znajoma zmarłej kobiety twierdzi, że pacjenta przez 3 dni nie otrzymywała leku przeciwzakrzepowego. Dostała go tylko jeden raz na własne żądanie.
Operacja nie została wykonana od razu, bo w placówce nie było odpowiednich śrub ortopedycznych. Specjalista ortopedii i chirurgii urazowej Marek Duszkiewicz stwierdził, że standardowa operacja ortopedyczna powinna być wykonana jak najszybciej, w ciągu kilku, kilkunastu godzin.
Zastępca dyrektora szpitala przy ul. Lindleya twierdzi, że leczenie kobiety było prowadzone prawidłowo. W szpitalu trwa postępowanie wyjaśniające. Sprawą śmierci 56-letniej kobiety zajął się Rzecznik Praw Pacjenta, Ministerstwo Zdrowia oraz NFZ. Zawiadomienia w tej sprawie trafiło także do prokuratury.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
