Dzisiaj mija pięć lat od katastrofy hali Międzynarodowych Targów Katowickich. W wyniku zawalenia się hali targowej zginęło 65 osób, a ponad 140 zostało rannych.
To najbardziej tragiczna w skutkach katastrofa budowlana w dziejach Polski. Doszło do niej w wyniku zawalenia się dachu katowickiej hali targowej, gdzie odbywała się międzynarodowa wystawa gołębi.
Do tragedii doszło w sobotę 28 stycznia 2006 roku ok. godziny 17.15. W środku przebywali wystawcy i osoby zwiedzające z całymi rodzinami. W jednym momencie na ich głowy runęła obciążona tonami śniegu konstrukcja dachu. Świadkowie mówili, że wybuchła panika, słychać było wielki huk, potem krzyki i jęki rannych. Ofiar mogłoby być znacznie więcej, gdyby do wypadku doszło wcześniej, wielu gości na niedługo przed zawaleniem się dachu wyszło z hali.
Do akcji ratowniczej natychmiast ruszyły jednostki straży pożarnej i policji, wsparte później żandarmerią wojskową. W pewnej chwili w akcji uczestniczyło blisko 1,5 tysiąca osób. Na miejsce ściągano jednostki straży z innych województw, m.in. strażacką grupę poszukiwawczą z Nowego Sącza, wsławioną akcjami ratowniczymi po trzęsieniach ziemi m.in. w Turcji, Pakistanie.
Pierwszy etap akcji ratowniczej zakończył się po kilkunastu godzinach, w niedzielę 29 stycznia. Potem do akcji wkroczyli ratownicy z psami wyspecjalizowanymi w poszukiwaniu zwłok. Początkiem lutego rozpoczęły się prace rozbiórkowe, w czasie których wydobyto ciała pozostałych poszkodowanych. Ostatnie z nich -14 lutego.
Posadzkę całkowicie udało się odsłonić 19 lutego. Wtedy znany był tez bilans ofiar tej tragedii. Zginęło 65 osób, wśród nich było 9 cudzoziemców: 3 Czechów, 2 Słowaków, Belg, Niemiec, Holender i Węgier.
Od dnia katastrofy do sądu w Katowicach i Chorzowie wpłynęło kilkadziesiąt spraw o odszkodowania. Wiele z nich zakończyło się wyrokami, niektóre ugodami, a jeszcze inne nadal się toczą. Sądy zasądzały odszkodowania, zadośćuczynienia i renty w niższej kwocie niż domagali się poszkodowani od kilku do kilkuset tys. zł.
Na kilka dni przed 5. rocznicą tragedii pełnomocnik części poszkodowanych zapowiedział, że wkrótce w sądzie zostanie złożony pozew zbiorowy, w którym strona powodowa będzie się domagała uznania, ze za tragedię jest odpowiedzialny Skarb Państwa.
Rodziny ofiar oraz ranni w katastrofie kierowali swoje roszczenia pod adresem Międzynarodowych Targów Katowickich, później do Skarbu Państwa. Podkreślano, że SP jest samoistnym posiadaczem terenu, na którym stała hala, a MTK jest tylko dzierżawcą. Poszkodowani wskazują, też na zaniedbania władzy publicznej w zakresie nadzoru budowlanego, które jak podkreśla prokuratura przyczyniły się do katastrofy.
Spółka MTK przegrała prawie wszystkie wytoczone jej procesy. Nikomu nie wypłaciła jednak zasądzonego odszkodowania w całości. MTK za każdym razem zawierała ugody, na mocy których rozkładała zobowiązania na raty wypłacane przez kilka lat. W listopadzie przestała jednak spłacać swoje zobowiązania.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
