Wczoraj eksplodowała kolejna bomba przy ul. Krymskiej na Klinach. Ranny został 65-letni mężczyzna. W czerwcu podobne eksplozje miały miejsce przy ul. Siarczanej i Jeleniogórskiej w Krakowie. Prawdopodobnie za zamachami stoi ta sama osoba.
Jak powiedział rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski, osoby poszkodowane w wyniku wybuchów ładunków w Krakowie nie były przypadkowe. Okazało się, że wszystkie prowadziły jakieś interesy.
Policja rozpatruje dwie wersje, pierwsza z nich dotyczy rozliczeń finansowych a druga wymuszeń haraczu. Nad sprawą pracuje specjalna grupa ponad 20 policjantów i funkcjonariuszy CBŚ.
Policja opublikowała portrety pamięciowe możliwych sprawców eksplozji w Krakowie. Portrety są dwa, bo relacje świadków różniły się, ale prawdopodobnie dotyczą jednej osoby. Nagroda za informację o sprawcy wybuchów wynosi obecnie 30 tysięcy złotych.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
