Podkarpacki zakład PKP Cargo nie ma pracy dla 700 osób, dlatego zaczął zwalniać.
Jak informowaliśmy kilka dni wcześniej o planowanych zwolnieniach w PKP Cargo, zarząd zapowiadał, że zwolnień nie wstrzyma. Przyczyną jest kryzys, a w związku z tym duże straty firmy. Na zamówieniach PKP Cargo traci 40% natomiast 60% na przeładunkach. W spółce zawiązał się komitet strajkowy. Wypowiedzenia do tej pory otrzymało 18 pracowników, 45 przechodzi na emeryturę, 75 osobom nie zostaną przedłużone umowy czasowe. 400 osób od 1 lutego przebywa w domu i będą miały wypłacane wynagrodzenie w wysokości 60%.
Łącznie pracę ma stracić około 800 osób w tym 100 pracowników administracji. W Warszawie trwają rozmowy z przedstawicielami związków zawodowych na temat restrukturyzacji PKP Cargo. Jak na razie żadnych konkretnych ustaleń niema. Do końca tego tygodnia do centrali ma trafić plan restrukturyzacji zakładu. Do negocjacji zarządu spółki ze związkowcami włączył się Wojewoda Podkarpacki, który chce poznać szczegółowe informacje dotyczące zwolnień na Podkarpaciu.
Kryzys dogonił także zatrudniających blisko tysiąc osób Zakład Zespołów Mechanicznych w Stalowej Woli. Firma złożyła wniosek upadłościowy.















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
