Budowa autostrady na Podkarpaciu jeszcze dobrze się nie rozpoczęła, a już pojawiły się problemy.
Na początek samorządowcy, ograniczają dostęp do swoich dróg firmom budującym autostradę, a policjanci wypisują mandaty. Obawiają się, że ciężarówki, a także ciężki sprzęt budowlany zniszczy drogi, które powstały w ciągu ostatnich lat.
Właśnie na tych lokalnych drogach pojawiły się znaki ograniczające ruch ciężkich pojazdów. Samorządowcy twierdzą, że nie po to zdobywali unijne pieniądze na poprawę stanu dróg lokalnych, by teraz zostały zniszczone.
Rzeszowski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad stoi na stanowisku, że podczas budowy autostrady A4 w regionie już istniejące drogi, nie zostaną zniszczone. Natomiast jeżeli dojdzie do ich zniszczenia, zostaną naprawione przez wykonawcę autostrady.
W tej sprawie w poniedziałek odbędzie się spotkanie u wojewody podkarpackiego w którym wezmą udział samorządowcy oraz firmy budujące autostradę i przedstawiciele GDDKiA.
Budowa autostrady finansowana jest w dużej części z unijnego budżetu. A4 ma powstać do 2012 roku.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
