Działka przy ulicy Siemiradzkiego została zlicytowana w listopadzie ubiegłego roku za uwaga..11 mln złotych! Kwota ta miała wpłynąć do kasy miasta, ale nie wpłynęła. Za to, jest 40 tyś. złotych wadium, które stracił zwycięzca przetargu.Do przetargu 5 listopada stanęło dwóch przedsiębiorców, którzy zacięcie walczyli o prawo wieczystego użytkowania działki o powierzchni 34 arów przy ulicy Siemiradzkiego. Na terenie kanału Mikośki miał powstać wielopoziomowy parking, na którym zależało miastu. Cena wywoławcza wynosiła 415 tyś. złotych. 11 mln zaoferowała i wygrała firma Domres, prezes tej firmy przebił drugą biorącą udział w przetargu firmę Atut.
Zwycięzca miał wpłacić 2,75 mln złotych, czyli 25% wylicytowanej kwoty, następnie co roku odpowiednio 3%. Było to jednak obwarowane warunkiem ze strony miasta, tzn. firma miała rozpocząć budowę parkingu w ciągu roku od dnia podpisania aktu notarialnego oraz ukończenia jej w ciągu dwóch lat.
Miliony na konto miasta miały wpłynąć w grudniu, nie wpłynęły. Kolejny termin ustalono na piątek ( 9 styczeń), kwota nadal nie zasiliła kasy miasta. Do zakończenia transakcji jednak nie doszło, prezes firmy Domres tłumaczy się pobytem zagranicą oraz przyczynami ekonomicznymi.
Ponieważ transakcja nie doszła do skutku, miastu zostało na pocieszenie 40 tyś. złotych wadium zamiast 11 mln. złotych. Przetarg zostanie powtórzony na wiosnę.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
