Policjanci zatrzymali dwóch młodych mężczyzn, którzy dopuścili się trzech pobić w ciągu kilkunastu minut w Rzeszowie. Okazało się, że jeden zatrzymany ma już na swoim koncie inne przestępstwo.
Do pobić doszło w piątek. Najpierw ofiarą nastolatków padł 32-letni mężczyzna. Zdarzenia miało miejsce na stacji benzynowej przy ulicy Witosa w Rzeszowie. Młodzi ludzie zażądali od niego papierosów, a potem przewrócili go na ziemię i zaczęli kopać. Uciekli na widok zbliżającego się w ich stronę samochodu.
Po około 15 minutach od tego zdarzenia funkcjonariusze zatrzymali 17-latka, który ze swoim kolegą pobił pasażera i kierowcę autobusu MPK. Jeden z nich drewnianym kijem rozbił dwie szyby w autobusie.
Niedługo okazało się, że ci młodzi ludzie są również sprawcami pobicia mężczyzny na stacji benzynowej. Trzy dni po tym zdarzeniu policjanci zatrzymali 18-letniego mieszkańca Rzeszowa, który przyznał się do udziału w pobiciu 32-letniego mężczyzny oraz w zdarzeniu, które miało miejsce w autobusie MPK.
Okazało się, że 17-latek na swoim koncie ma inne przestępstwo. Wspólnie ze swoim 14-letnim kolegą ukradł rower o wartości 5 tys. zł. 17 i 18-latkowi grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Do czasu rozprawy sąd zastosował wobec nich areszt tymczasowy. Natomiast o losie 14-latka zadecyduje sąd rodzinny.












Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
