Tłusty czwartek, to ostatni czwartek przed Wielkim Postem (Środą Popielcową) rozpoczynający ostatni tydzień karnawału. W ten dzień zwyczajowo objadamy się pączkami i faworkami.
Rzeszowskie cukiernie już powoli przygotowują się do słodkiego święta. Dla cukierników to czas wzmożonej pracy jak i zarobku.
Tłusty czwartek otwiera ostatni tydzień karnawału i jest wstępem do hucznych i obficie zakrapianych, pełnych obżarstwa zabaw i bali karnawałowych. W tym roku wypada on 11 lutego. Jeden z przesądów mówi, ze jak ktoś nie zje ani jednego pączka, nie będzie mu się wiodło przez cały rok.
Podobno tego dnia zjadamy 2-3 pączki na głowę, ale są i tacy, którzy zjadają więcej. Skąd się wzięła tradycja Tłustego czwartku? Otóż historia pączka sięga czasów rzymskich, bo ostanie dni karnawału były w starożytnym Rzymie były czasem zabawy i obfitego jedzenia. Wszyscy z lubością spożywali tłuste potrawy, zwłaszcza pączki.
W Polsce zwyczaj smażenia pączków pojawił się w XIX wieku. Jednak pierwsze pączki znacznie różniły się od obecnych. Tamte były wypiekane z chlebowego ciasta i nadziewane słoniną oraz smażone na smalcu. Słodkie wypieki jak racuchy, pampuchy zaczęły pojawiać się w XVI wieku.
Pączki nadziewane migdałem lub orzechem mają przynieść szczęście temu, kto na nie trafi. Najlepszy paczek to taki, który jest pulchny lecz lekko zapadnięty w środku, nadziewany marmoladą, ale nie również likierem, budyniem, serem i bitą śmietaną.
Ten jeden smakowity w roku dzień daje nam chwilę zapomnienia więc korzystajmy z tego, ale w granicach rozsądku.









Środa, 10 marca |
















Rozkład jazdy MPK
Galeria zdjęć


Opinie użytkowników (0)