Wczoraj w rzeszowskim sądzie na rozprawie ws. portalu Wrota Podkarpackie miał się stawić Zygmunt Cholewiński, który obecnie jest wicemarszałkiem województwa, którego sąd miał przesłuchać w charakterze świadka. Nie przesłuchał, bo Cholewiński nie stawił się w sądzie.
Obecny wicemarszałek nie stawił się w sadzie, bo nie został powiadomiony o terminie rozprawy. Na wcześniejszej rozprawie też się nie pojawił.
Przypomnijmy, że chodzi o sprawę portalu Wrota Podkarpackie. Na wniosek ówczesnego marszałka województwa, którym był Zygmunt Cholewiński CBA przeprowadziło kontrolę powstania portalu.
Kontrola została przeprowadzona w lutym 2008 roku. W kwietniu na biurko marszałka trafił raport pokontrolny i jeszcze w tym samym miesiącu prokuratura rejonowa wszczęła śledztwo w tej sprawie.
Po kilku miesiącach akt oskarżenia trafił do sądu i dotyczył on trzech osób, które z racji zajmowanych stanowisk w urzędzie marszałkowskim byli odpowiedzialni za realizację portalu Wrota Podkarpackie.
Oskarżeni to: były dyrektor departamentu promocji, były kierownik ds. zarządzania Wrotami Podkarpackimi oraz były kierownik biura obsługi informatycznej. Wszystkim grozi do 10 lat więzienia. Żaden z trzech oskarżonych nie przyznaje się do tych zarzutów.
Według śledczych osoby te nie dopełniły swoich obowiązków i miały poświadczyć nieprawdę w protokołach odbioru poszczególnych etapów i całości projektów. Prokuratorzy są zdania, że przez takie działania doprowadzili do szkody majątkowej urzędu marszałkowskiego na ponad 500 tys. zł.
Portal Wrota Podkarpackie został oddany do użytku bez stwierdzenia nieprawidłowości. Niestety portal nie działał tak, jak powinien. Pojawiły się problemy m.in., z elektronicznym obiegiem dokumentów oraz z wyszukaniem przetargów zarejestrowanych w Biurze Informacji Publicznej. Wykonawcą była krakowska firma Comrach.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
