Byłemu pracownikowi Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie sąd zasądził odszkodowanie za bezprawne zwolnienie z pracy. Kwota została wypłacona tylko, że dwukrotnie.
Byłemu pracownikowi sąd zasądził wypłatę odszkodowania w wysokości 11 637 zł. To orzeczenie było prawomocne i wykonalne z chwilą ogłoszenia , ale nie od razu trafiły ono na konto byłego pracownika.
Po ogłoszeniu wyroku były pracownik udał się do urzędu z prawomocnym i wykonalnym wyrokiem, podał swój numer konta bankowego, na które mają być przelane pieniądze i czekał. Kiedy po tygodniu pieniądze nie wpłynęły, były urzędnik 1 lipca br., udał się po pomoc do komornika. Ten natychmiast ściągnął z konta urzędu zasądzoną kwotę i dodatkowo 1,5 tys kosztów egzekucji.
Tego samego dnia dyrektor urzędu nakazał wypłacić służbom finansowym odszkodowanie. Wygląda na to, że nikt w urzędzie nawet nie zauważył, że pieniądze z konta zabrał już wcześniej komornik. Efekt jest taki, że tydzień po egzekucji po raz drugi, na konto byłego pracownika wpłynęła kwota 11 637 zł.
Teraz były pracownik ma nie lada problem. Pieniądze chce oddać, tyko nie wie komu i w jaki sposób skoro w urzędzie nikt nie kontroluje publicznych finansów.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
