Lider Prawicy Podkarpackiej twierdzi, że rzeszowska policja złamała ciszę wyborczą i w tej sprawie złożył zawiadomienie do Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie oraz Państwowej Komisji Wyborczej.
W całej sprawie chodzi o bezpłatne gazety leżące w policyjnej poczekalni, i które zwierały reklamy dwóch komitetów Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Ruchu Palikota. Według lidera PP policja złamała ciszę wyborczą, a świadkami tego były osoby zgłaszające zawiadomienia.
Policja jest nieco innego zdania i uważa, że ciszy wyborczej nie złamano. Bezpłatne gazety o których mowa w komendzie leżały od środy.
Doniesienie, które wpłynęło od szefa PP zostanie przesłane do prokuratury i to ona podejmie decyzję o ewentualnym wszczęciu postępowania o wykroczenie. A gdyby takie gazety znajdowały się w innym miejscu, czy to też byłoby łamaniem ciszy wyborczej?




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
