Według informacji z raportu GUS przeprowadzonego na zlecenie Komisji Europejskiej Podkarpacie nie jest najuboższym regionem Polski. Jest się z czego cieszyć? Za nami jest jeszcze jeden region, gdzie zarabia się mniej.
Podkarpacie od lat wlecze się na szarym końcu biorąc pod uwagę wysokość zarobków. Obecnie zajmujemy przedostatnie miejsce wyprzedając jedynie województwo warmińsko-mazurskie.
Przeciętna płaca na za trzeci kwartał ubiegłego roku w naszym regionie wyniosła niewiele ponad 2807 zł brutto. W porównaniu z Mazowszem, gdzie płace są najwyższe, bo średnio jest to kwota 4257 zł, jest powód do zaciskania pasa. I mówiąc sarkastycznie są tego jakieś dobre strony, bo dzięki temu można powiedzieć, że jesteśmy ludźmi oszczędnymi i zaradnymi.
Jeżeli weźmiemy pod uwagę sama wysokość zarobków, to zestawienie na pewno bardzo nas dołuje.
Jednak kiedy spojrzymy na zestawione dane pod innym kątem - wypadamy całkiem nieźle- gdzieś po środku zestawienia. Bo wg badań na Podkarpaciu jest niewiele ponad 18% ludzi ubogich, kiedy w sześciu regionach o wyższej płacy odsetek ten waha się już w okolicach 20%.
Dodatkowo wytyczne w raporcie były dość surowe, bo oparte na standardach europejskich - zdecydowanie wyższych od standardów polskich.
Ten nienajgorszy wynik jeżeli chodzi o poziom ubóstwa związany jest z zaradnością i przedsiębiorczością mieszkańców naszego regionu - wniosek taki wysuwa prezydent Mielca - jednego z czołowych przemysłowych miast Podkarpacia. To w Mielcu powstała przecież pierwsza specjalna strefa ekonomiczna, w której pracuje kilkanaście tysięcy ludzi.
Prezydent Chodorowski uważa, że Podkarpacie rozwija się równomiernie, nie ma tu potężnych liderów, znaczących ośrodków metropolitalnych i zróżnicowania na liderów i rejony zacofanej prowincji, a jest to ważnym atutem.
Siłą Podkarpacia jest duża liczba małych przedsiębiorstw zasilanych zwłaszcza obcym kapitałem, ale także firmy z rodzimym kapitałem to z reguły firmy zatrudniające do dziesięciu osób.
Ludzie z tego regionu biorą sprawy w swoje ręce, nie narzekają w kolejkach po zapomogi, że są mieszkańcami Polski klasy B, ale działają i to działają skutecznie.
Mieszkańcy Podkarpacia tryskają pomysłami, o czym można przekonać się analizując np.. składane przez nich wnioski o dofinansowanie projektów innowacyjnych.
Możemy poszczycić się także tym, że mimo nie najlepszych płac, potrafimy zacisnąć przysłowiowego pasa i mądrze planować przyszłość. Tak w strefie życia rodzinnego jak i gospodarczego rozsądnie inwestujemy w lepsze jutro.
Niewątpliwie pomaga nam tu transgraniczne położenie i czerpanie korzyści z handlu w tzw. szarej strefy, z którego pieniądze niewidniejące w statystykach reperują jednak domowe budżety rodzin z Podkarpacia. Ciągle wiele mieszkańców emigruje do krajów UE i zarobione tam pieniądze przekuwa na sukces. Dzięki temu możemy przekonać się że niskie zarobki nie są naszym przekleństwem, a mobilizacją do działania. Skutecznego co najważniejsze.



















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
