Pan Michał Kozioł na co dzień pracuje jako bibliotekarz, a swój wolny czas poświęca na realizację pasji czyli budowania modeli broni pancernej: czołgów, pojazdów wojskowych w skali 1:35. Od trzech lat tworzy także modele samochodów w skali 1:43 i 1:87. Gablotkę prezentującą kolekcję samochodów z okresu PRL-u można obejrzeć na pierwszym piętrze Biblioteki Uniwersytetu Rzeszowskiego, a już dziś w galerii pod artykułem możecie Państwo podziwiać zdjęcia modeli kolekcjonera.
- Jak zaczęło się
Pańskie zainteresowanie modelarstwem samochodowym?
- Zaczęło się około 3 lat temu od chęci kupna modelu samochodu, którym jeździłem,
czyli Mazdy 323 F. To był mój pierwszy model w skali 1:87. To mały, bardzo
dokładny model i mam do niego największy sentyment.
- Ile modeli ma Pan w
swojej kolekcji?
- Obecnie mam 197 modeli. Nad jednym modelem praca trwa około miesiąca. Oczywiście głównie zajmuję się budowaniem modeli wieczorami, po pracy.
- Czy z którąś z prac
wiąże się jakaś ciekawa historia?
- Niektóre modele przebudowuję, np. kupuję model Nysy, w podstawowej wersji
mikrobusu i konstruuję np. Nysę dostawczą. Zdarzyło mi się, że znalazłem w Internecie
model Nysy, który był wyprodukowany w 3 egzemplarzach. Modele, które są
niedostępne do kupienia należy po prostu odbudować. To sprawia mi największą
przyjemność. Trzeba poszukać danych technicznych, kupić książki motoryzacyjne
dotyczące danego samochodu. Była np. taka seria książek „Sam naprawiam". Tam są
wszystkie wersje samochodów i potrzebne do przebudowy dane.

Niektóre modele należy przebudować
- Wiadomo, że hobby usprawiedliwia wszelkie finansowe wydatki, ale czy może powiedzieć Pan ile kosztuje model?
- W modelarstwie samochodowym ceny są różne, od 25 do 300 złotych. Natomiast dużo droższe jest modelarstwo kolejowe, np. parowozy mogą kosztować bardzo dużo.
- Czy to hobby
przekłada się na zainteresowanie motoryzacją?
- Tak, głównie
dotyczy to motoryzacji okresu PRL-u, czyli słynne Żuki, Polonezy czy Nysy. To
ciekawy okres polskiej motoryzacji. Miałem kiedyś Poloneza, a mój tato Nysę,
więc może stąd to zainteresowanie.
- Jak na Pana
zainteresowanie zapatruje się rodzina i przyjaciele?
- Są bardzo
zainteresowani moim hobby. Każdy, kto przychodzi do domu mówi, że modele robią duże
wrażenie. Dotyczy to precyzji wykonania i samego posiadana kolekcji. Niektórzy
zarazili się tym zainteresowaniem ode mnie.
- Czy ma Pan możliwość wymienienia się uwagami na temat modeli, lub ich
wymianą?
- Jest kilka forów
internetowych, na których dyskutujemy o modelach, o ich szczegółach i błędach w
wykonaniu. Zastanawiamy się co i w jaki sposób można poprawić. Są też organizowane
zloty kolekcjonerskie ale nie miałem okazji w nich uczestniczyć.

Model policyjnej Nysy zachwyca odwzorowaniem detali
- Aktualnie w Bibliotece Uniwersytetu Rzeszowskiego można obejrzeć gabloty z
Pańskimi pracami, czy gdzieś jeszcze można zobaczyć tę kolekcję?
- Trudno zorganizować
taką wystawę. Dużo jest modelarzy i kolekcjonerów w Rzeszowie, którzy nie mają
miejsca, by swoje prace wyeksponować. Wystawa znajdująca się w bibliotece jest
moją pierwszą ekspozycją. Może w przyszłości uda się zorganizować większą.
- Dziękuję za rozmowę. Życzę
powiększenia zbiorów i kolejnej wystawy Pan prac.
- Dziękuję. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie to możliwe.
Rozmawiał: Wojciech Maryjka
Jeżeli
chcesz opowiedzieć o swoim hobby, pasji, podzielić swoimi
doświadczeniami lub zaprzyjaźnić się z osobami o podobnych zainteresowaniach napisz do nas na adres
redakcja@rzeszow4u.pl
Zapraszamy i czekamy na Wasze zgłoszenia!








































































Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
