Do pobicia doszło w niedzielny poranek. Starsza kobieta mieszka w jednym z bloków przy ulicy Staszica w Rzeszowie, wychodziła do kościoła. Teraz leży w szpitalu ma pękniętą miednicę, zmiażdżony bark i posiniaczone ręce.
Wychodząca w niedzielę rano do kościoła staruszka zauważyła, że na klatce śpi młody mężczyzna. Kobieta chciała do niego podejść i pomóc, ale nie zdążyła, gdyż z piętra wyżej przybiegł jego kolega.
Zapytała mężczyzn co robią na klatce i powiedziała, że ich nie zna. Mężczyźni odpowiedzieli, że mieszkają na pierwszym piętrze. Gdy wyszła z klatki zobaczyła tych samych mężczyzn, kiedy uszła kilkadziesiąt metrów została zaatakowana.
Staruszka była kopana po całym ciele. Drugi ze sprawców próbował odciągać swojego kolegę, ale robił to nieudolnie. Po chwili obaj zbiegli. Z pomocą pobitej kobiecie pośpieszyły sąsiadki.
Na miejsce zdarzenia wezwano karetkę. Kobietę zabrano do szpitala, czeka ją długie leczenie. Prawdopodobnie policja zatrzymała jednego ze sprawców pobicia. To 23-letni mieszkaniec Rzeszowa.



















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
