Od 1 stycznia 2010 roku nie jeździ już pociąg z Jasła do Zagórza przez Krosno i Sanok oraz z Zagórza do Jasła. Kolej chce więcej pieniędzy od województwa, a tych nie ma.
Czy zawieszenie tych dwóch połączeń może oznaczać początek cięć? Przejęcie Przewozów Regionalnych przez Urzędy Marszałkowskie dawało nadzieję na poprawę sytuacji, ale jak widać niewiele to dało.
Kolei brakuje 30 mln zł. We wrześniu miała miejsce dyskusja w sejmiku. Wówczas radni zgodzili się, że kolej będzie co roku dostawała 35 mln zł. W październiku samorząd ogłosił przetarg na wykonanie połączeń kolejowych na Podkarpaciu. Do przetargu zgłosił się tylko jeden przewoźnik właśnie Przewozy Regionalne.
Samorząd planował wydać na trzyletni kontrakt 105 mln zł, ale Przewozy Regionalne zażądały 135 mln zł. Na te żądania nie zgodził się samorząd i przetarg unieważnił. Od połowy grudnia trwają negocjacje z Przewozami Regionalnymi.
W efekcie samorząd postanowił zawiesić połączenie Jasło-Zagórz i w okresie wakacyjnym kursy na trasie Zagórz – Łupków, które są najbardziej deficytowymi połączeniami. Wicemarszałek Podkarpacia powiedział, ze na jednym kilometrze przejazdu pociągu składającego się z elektrowozu i wagonu podkarpacka kolej zarabia 1,50 zł do tego ok 17 zł dokłada samorząd województwa.














Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
