Na zwołanej wczoraj konferencji prasowej nowe władze Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, wymieniały błędy, które ich zdaniem miały doprowadzić do zadłużenia firmy na ponad pół miliona złotych.
Nowy prezes RARR Krzysztof Kłak na pierwszej zwołanej przez zarząd konferencji prasowej wystąpił z dwoma wiceprezesami. Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego jest spółką, której głównym udziałowcem jest samorząd województwa.
Nowy zarząd, który został powołany w lutym br., tworzą politycy PO, PSL i SLD opowiedział o nieprawidłowościach w agencji. Zarzuca on poprzednikowi przerost zatrudnienia i wzrost wydatków na fundusz pracy.
W 2008 roku, kiedy prezesem zarządu został Waldemar Pijar (PiS), agencja zatrudniła 72 osoby. W lutym w RARR pracowały 153 osoby, co oznacza wzrost zatrudnienia o 112 proc. Średnie miesięczne zarobki w agencji to ok. 4 tys. zł brutto.
Nowy zarząd RARR mówił także o wysokich nagrodach, które miały różną wysokość i wynosiły nawet kilkanaście tysięcy złotych. Do tego negatywnego bilansu nowy zarząd zaliczył również zatrudnianie niedoświadczonych prawników czy rodziny architektów. Osoby te dostawały wyższe pobory niż pracownicy, którzy w agencji pracowali od lat.
Nowy zarząd zapowiedział, że stan zatrudnienia będzie korygowany. Na razie zwolnionych zostało 10 osób. Poprzedni prezes nie ma sobie nic do zarzucenia i twierdzi, że zostawił firmę w dobrej kondycji.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
