Rzeszowscy kierowcy mają nowy sposób na omijanie korków, w związku z pracami przy ulicy Langiewicza – jeżdżą przez park im. Solidarności przy ul. Dąbrowskiego. Ale to nie jedyny park w mieście, który upodobali sobie kierowcy.
Najogólniej mówiąc park im. Solidarności w Rzeszowie służy kierowcom jako skrót. Jak na razie w okolicy Ogrodu Miejskiego policja nie zorganizowała jeszcze żadnej akcji, która zmusiła by kierowców do przerwania tej praktyki. Być może jeśli sytuacja będzie się nagminnie powtarzać funkcjonariusze pojawią się tam na pewno.
Po parku Sybiraków w Rzeszowie również jeżdżą i parkują samochody osobowe. Taka sytuacja trwa tam od dawna i dzieje się głównie dlatego, że w parku jest kort tenisowy. Jednak przy wejściach do parku jest tabliczka informująca, iż na teren parku mogą wjeżdżać tylko służby komunalne. Stoją tam również znaki mówiące jasno C-16, oznacza drogę lub jej część przeznaczoną dla pieszych, którzy są obowiązani z niej korzystać, i C-13, oznacza drogę przeznaczoną dla kierujących rowerami jednośladowymi, którzy są obowiązani do korzystania z tej drogi.
Drogą przejazdową jest również park Papieski w Rzeszowie. Regularnie przejeżdżają tam kolumny samochodów po alejkach przy al. Armii Krajowej. Z tej, jak najbardziej legalnej drogi choć w samym środku nowego parku korzystają kierowcy. Szeroka alejka ma służyć niestety nie tylko spacerowiczom.
Przed rzeszowską Katedrą, kiedyś proboszcz parafii ustawił znak zakaz jazdy rowerami, tłumacząc wówczas, że rowerzyści niszczyli kostkę brukową parku. Czy jeżdżące tamtędy samochody po niedzielnej mszy tego nie robią?




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama