Miała być multimedialna, ale na razie pozostanie wirtualna. Mowa o fontannie,
która miała powstać przy Al. Lubomirskich w Rzeszowie. Prezydent Tadeusz Ferenc,
chciał w ciągu dwóch lat wydać na realizacje tego pomysłu 6 mln. zł. Radni
uznali jednak, że inwestycja będzie droższa o 4 miliony, a miasto potrzebuje pieniędzy
na ważniejsze cele, czyli na budowę dróg.
Fontanna miała stanąć na placu w sąsiedztwie zamku Lubomirskich. Muzyczno-świetlne widowisko miało być atrakcyjnym punktem Rzeszowa. Projekt został na razie odłożony, a w jego miejsce pojawiło się kilka zadań inwestycyjnych, które mają rozwiązać problemy komunikacyjne w centrum miasta m.in. dokończenie północnej obwodnicy Rzeszowa i budowę bezkolizyjnego skrzyżowania na rondzie Dmowskiego. Oczywiście budowa dróg pochłonie więcej pieniędzy niż budowa fontanny, jednak jak podkreślają radni, w tym przypadku ważny jest każdy milion. Jeśli sytuacja ekonomiczna się poprawi i okaże się, że miasto stać na budowę fontanny temat realizacja projektu powróci.
Fot. Pracownia Archad
(w.m.)
Fontanna miała stanąć na placu w sąsiedztwie zamku Lubomirskich. Muzyczno-świetlne widowisko miało być atrakcyjnym punktem Rzeszowa. Projekt został na razie odłożony, a w jego miejsce pojawiło się kilka zadań inwestycyjnych, które mają rozwiązać problemy komunikacyjne w centrum miasta m.in. dokończenie północnej obwodnicy Rzeszowa i budowę bezkolizyjnego skrzyżowania na rondzie Dmowskiego. Oczywiście budowa dróg pochłonie więcej pieniędzy niż budowa fontanny, jednak jak podkreślają radni, w tym przypadku ważny jest każdy milion. Jeśli sytuacja ekonomiczna się poprawi i okaże się, że miasto stać na budowę fontanny temat realizacja projektu powróci.
Fot. Pracownia Archad
(w.m.)



















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
