W Polsce w większości rodzin przygotowania oraz święta wyglądają podobnie. Dzielimy się opłatkiem, wybaczamy sobie wszystkie krzywdy, spotykamy się z bliskimi, których już dawno nie widzieliśmy.
Jutro zasiądziemy do wigilijnego stołu, a dookoła niego nasza rodzina i bliscy czasem dzieci bawiące się prezentami. Jemy potrawy przygotowane przez nasze mamy, babcie, żony czy siostry i w zasadzie tak nam mijają święta. Jak je spędzamy w gronie rodzinnym, na imprezie czy może u znajomych?
Jak święta będą spędzać mieszkańcy Rzeszowa?
-Najważniejszym momentem świąt jest kolacja wigilijna. W moim domu rozpoczyna się ona wraz z pierwszą gwiazdą, jaka pojawi się na niebie. Po przeczytaniu Ewangelii o Narodzeniu Pańskim następuje łamanie się opłatkiem i składanie sobie życzeń. Wigilijne menu w moim domu zawiera barszcz czerwony z uszkami, kapuśniak, śledzie w oleju, przeróżne dania rybne oraz kompot z suszonych owoców. Według tradycji każdej potrawy należy przynajmniej spróbować, aby zapewnić sobie pomyślność i obfitość w nadchodzącym roku. Po wieczerzy wigilijnej cała rodzina udaje się do kościoła na pasterkę - powiedziała nam Pani Anna, która pracuje w jednej z firm w Rzeszowie.
-A
czy słyszała Pani o wigilijnych przesądach i wróżbach?- pytamy
-Nigdy
nie słyszałam o wigilijnych przesądach i nie miałam okazji brać
udziału w wigilijnych wróżbach- opowiada Pani Anna.
O tradycjach przy wigilijnym stole mówi nam Pan Robert.
-U mnie wigilia wygląda tak, najpierw w domu z rodzicami i siostrą. Mamy dwa dania, łamiemy się opłatkiem, a potem strzała do ciotki, gdy żyła babcia wszyscy spotykali się u niej. Oczywiście na stole jest dodatkowe nakrycie dla niespodziewanego gościa. Karpia nie ma, bo nikt go nie chce zabić. Kilka lat temu był, ale było dużo krzyku o to, kto ma go zabić. Jeśli chodzi o liczbę potraw, to nie wiem, ale się najem.
-A kolędy i pasterka?- rzeszow4u.pl
-Kolędy? Owszem, ale w wykonaniu młodszych kuzynów (śmiech), a jeśli chodzi o pasterkę to jak najbardziej.
-Pomaga Pan w przygotowaniu do świąt?-rzeszow4u.pl
-Raczej nie, no może otwieram słoiki, taka moja pomoc i w tym się sprawdzam - odpowiada Pan Robert.
Każdy z nas wie, że Boże Narodzenie jest najbardziej rodzinnym świętem w roku. Nawet jeśli Wigilii nie uda nam się spędzić w gronie rodzinnym w kolejnych dniach udajemy się w odwiedziny do pozostałych bliskich.
GK




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
