Rozmiar: A A A

Ekstremalne popisy na motocyklu WSK

27-06-2011
Ocena: 1 2 3 4 5 (5) głosów: 18
Ekstremalne popisy na motocyklu WSK

Podczas tegorocznego ExtremeDay w Rzeszowie największe zainteresowanie wzbudziły Oficjalne Zawody Stuntu, czyli pokazów, w których uczestnicy wykonują na motocyklu niecodzienne ewolucje. Wśród uczestników znalazł się Kamil Żerebiec, który przyjechał do Rzeszowa z miejscowości Brody Małe niedaleko Szczebrzeszyna. Młody zawodnik swoje wyczyny prezentował na popularnym motocyklu WSK.

Zawodnicy podczas czterominutowego przejazdu pokazywali swoje umiejętności panowania nad maszyną. - Chciałem się zaprezentować  z jak najlepszej strony. Są to moje pierwsze zawody i oceniam je bardzo dobrze. Myślę, że nie będę ostatni - oceniał po swoim przejeździe Kamil.

Stunt narodził się wraz rozwojem produkcji filmowej, która potrzebowała kaskaderów. Z czasem coraz więcej osób podpatrywało, w jaki sposób wykonywane są efektowne tricki i próbowało samodzielnie nauczyć się poszczególnych figur. Nie wystarczała już jazda na tylnym kole. Zaczęto poszukiwać nowych motocyklowych ewolucji. Obecnie spectrum możliwości ich wykonywania jest bardzo duże i zapewnia sporą dawkę adrenaliny dla samego zawodnika, jak i patrzącej z niedowierzaniem publiczności.

Połączenie legendy znanego w Polsce  motocykla z młodzieńczą fantazją zawodnika wzbudziło podczas ExtremeDay duże zaciekawienie. - Stuntem zajmuję się od roku.  Jeżdżę na motocyklu WSK 175 - mówi Kamil. - Wiadomo, że WSK nie ma takiej mocy jak czterosuwy, ale można sobie poradzić.

Kamil Żerebiec
Kamil Żerebiec podczas swojego występu

Motocykl do stuntu musi być odpowiednio przygotowany. WSK-a naszego bohatera też przeszła modernizację, choć swoją duszę zachowała. - Silnik jest seryjny, zmienione jest zawieszenie, założone są hamulce tarczowe. Przednie koło jest z MZK-i. Są też elementy dodatkowe, których nie posiada zwykły motocykl. Jest to drugi tylny hamulec tzw. handbrake, który montuje się na tarczy. Pomaga on, gdy prawa noga podczas występu nie ma kontaktu z hamulcem nożnym. Motocykl jest też wyposażony w tzw. pegi pozwalające na przechodzenie z prawej na lewą stronę motocykla w czasie wykonywania cyrkli - opowiada zawodnik.

Każdy miłośnik stuntu pracuje oczywiście nad poprawieniem popełnianych błędów i rozwojem swoim umiejętności. Do tego potrzeba treningów. - Mam swoją małą miejscówkę, na której podczas treningu mieści się jeden motocykl. Za rok planuje zakup jakiegoś większego motocykla większej pojemności  np. Hondy - mówi Kamil.

Miejmy nadzieję, że mimo zapowiedzi zmiany motocykla, podczas przyszłorocznego ExtremeDay ponownie będziemy mogli zobaczyć popisy zielonej WSK-i.

Wojciech Maryjka

Ostatnia modyfikacja: Poniedziałek, 18 lipca 2011 (21:04)
Dodaj do:
Rss Facebook Twitter Digg Wykop
| Drukuj stronę: Drukuj
Ekstremalne popisy na motocyklu WSK
Też kiedyś śmigałem na WSCe. To były czasy:)
~Gaźnik, 2011-06-28 22:15:51
Inne artykuły
poprzedni
14:50   Zmiennicy
15:50   Piąty stadion
16:00   Wiadomości
16:15   Pogoda
16:20   EUROexpress
16:25   Jaka to melodia?
16:55   Piąty stadion
17:00   Komisarz Alex
18:00   Teleexpress
18:15   Pogoda
18:25   Galeria
18:50   Klan
19:20   Jaka to melodia?
19:55   Tabaluga
20:30   Wiadomości
21:00   Sport
21:05   Droga do Euro _ kronika
następny