Na Podkarpaciu tej jesieni zachorowało na grypę osiem razy więcej mieszkańców, niż w analogicznym okresie w roku ubiegłym.
Dane z sanepidu mówią, ze tylko od 8 do 15 listopada na grypę w naszym województwie zachorowały 904 osoby, w tym 313 dzieci. Poprzedni tydzień to 534 osoby, w tym 132 dzieci.
W Polsce odnotowano prawie 99 tys chorych. Rok temu było ich pięć razy mniej. Minister zdrowia Ewa Kopacz twierdzi, że wirus A/H1N1 jest odpowiedzialny za tak duży wzrost zachorowań ludzi na grypę.
A ludzie wciąż lekceważą grypę traktując ją jak sezonową, którą można wyleczyć domowymi sposobami. Jeśli jednak grypa nie zostania prawidłowo wyleczona, to wynikłe powikłania mogą okazać się niebezpieczna dla zdrowia i życia. Zabijają również powikłania po nowej odmianie wirusa A/H1N1.
Grypa wywołana wirusem A/H1N1 przenosi się drogą kropelkową. Od osoby zarażonej można się zarazić przez bezpośredni kontakt.
Na nową grypę w Polsce zmarło już trzy osoby. Wczoraj była to młoda zaledwie 24-letnia dziewczyna. W katowickim szpitalu leży 51-letni mieszkaniec Olkusza z rozpoznanym wirusem A/H1N1. Natomiast w Wielkopolsce trwa walka o życie młodego lekarza, u którego zdiagnozowano zapalenie płuc. Przeprowadzone badania potwierdziły obecność wirusa A/H1N1. Lekarz przebywa na OIOM-ie.
Aby uchronić się przez zarażeniem mieszkańcy Podkarpacia powinni przestrzegać kilku zasad. Należy unikać dotykania bez potrzeby różnych przedmiotów w miejscach publicznych. Nie należy dotykać palcami: nosa, ust i oczu. Myć ręce ciepłą wodą z mydłem zaraz po powrocie do domu, przed każdym posiłkiem.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
