Czy w jednej z największych rzeszowskich firm będą znowu zwolnienia?
Wszystko wskazuje na to, że w rzeszowskiej Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego nadal dzieje się źle. Pracownicy są straszeni zwolnieniami i obniżeniem płac. Najbardziej niepokojącą sytuacją jest fakt, że kierownictwo średniego szczebla podaje informacje pracownikom o możliwości kolejnych zwolnień z pracy.
Dziwna jest także polityka właścicieli WSK jaką prowadzili w ostatnim czasie. Prawdopodobnie jest to przyczyną potężnych problemów przedsiębiorstwa.
Wystarczy choćby wspomnieć zmagazynowane w Rzeszowie silniki K-15, których nie odebrał Mielec z powodu problemów z programem Iryda. Po przejęciu WSK przez Amerykanów zostały one sprzedane za złotówkę do Mielca. Potem ogłoszono o zakończeniu produkcji silnika, który miał być niesprawdzony. Kolejnymi krokami było wycofanie się Amerykanów z produkcji kolejnych silników do Bryz, aby Mielec montował do nich kanadyjskie PT-6 produkcji Pratta.
Rzeszowska wytwórnia jest jedną-jeszcze z największych w regionie, która zatrudnia ponad 4 tys. pracowników. Jaka będzie teraz jej dalsza przyszłość?


















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
