Do Rady Miasta Rzeszowa wpływają kolejne pisma od CBA, które przypominają o podjęciu przez radnych uchwały o wygaszeniu mandatu prezydenckiego Tadeuszowi Ferencowi.
Wydaje się, że Centralne biuro Antykorupcyjne nie odpuści Tadeuszowi Ferencowi. Rzeszowska delegatura CBA śle pisma do Biura Rady Miasta Rzeszowa. Sprawa dotyczy wciąż tego samego, mianowicie chodzi o oświadczenia majątkowe.
Według CBA prezydent Rzeszowa fałszował oświadczenia majątkowe w latach 2003-2008. Dlatego CBA od kilku miesięcy domaga się wygaszenia mandatu. Jednak prowadzone prokuratorskie śledztwo nic nie wykazało. W Radzie Miasta przychodzące pisma traktowane są jako wymuszenie decyzji, której CBA nie może się do nich domagać, gdyż nie posiada takich uprawnień.
Nad Radą Miasta oraz prezydentem stoi jeszcze wojewoda, który uznał, że nie widzi potrzeby wygaszania mandatu Tadeuszowi Ferencowi, bo nie złamał prawa. Tarnobrzeska prokuratura na wniosek CBA od kilku miesięcy bada prawdziwość oświadczeń majątkowych rzeszowskiego prezydenta. Prawdopodobnie śledztwo zostanie umorzone z powodu niskiej szkodliwości społecznej.
O co dokładnie chodzi CBA? Zarzuca ona Ferencowi, że do oświadczeń nie wpisywał tego że, był członkiem zarządu klubu sportowego Stal Rzeszów i zasiadał w radzie nadzorczej Fundacji Szkolnictwa Muzycznego w Rzeszowie.
O tym prezydent nie wspomniał ani słowa w oświadczeniach i właśnie z tego powodu CBA żąda wygaszenia mandatu.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
