Na parkingu przy Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie, pielęgniarka znalazła kartkę za wycieraczką swojego samochodu z informacją, że w samochodzie jest bomba. Na miejsce wezwano policję.
Zdarzenie miało miejsce wczoraj w godzinach popołudniowych. Kobieta za wycieraczką swojego samochodu znalazła karteczkę na której było napisane „bomba w samochodzie". Przerażona kobieta wezwała policję.
Funkcjonariusze zjawili się na miejscu, już po kilku minutach i zabezpieczyli teren. Następnie wezwano zespół pirotechniczny. Samochód został przeszukany przez wyszkolonego psa policyjnego. Potem policyjny saper przeprowadził oględziny.
Jednak żadnej bomby nie znaleziono, ale jak nakazują procedury, samochód dokładnie przeszukano. Cała akcja zakończyła sie po godzinie 17. Policjanci będą teraz szukać sprawców tego głupiego żartu. Jeżeli dojdzie do ich ujęcia, to oprócz mandatu mogą zostać obciążeni kosztami akcji, która jest bardzo kosztowna.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
