Na trzy godziny sparaliżowany został ruch na dworcu PKP w Rzeszowie z powodu pozostawionej walizki. Jak się później okazało w środku nie było bomby.
Wczoraj przed południem rzeszowscy policjanci zostali powiadomieni o pozostawionej w holu dworca PKP walizce. Ponieważ funkcjonariuszom nie udało się ustalić właściciela, zastosowano procedury takie, jak w przypadku znalezienia ładunku wybuchowego.
Teren dworca zabezpieczono, ewakuowano znajdujących się ludzi, wezwano straż pożarną, antyterrorystów oraz pogotowie ratunkowe. Wjazd pociągów na perony został zablokowany.
Następnie wykorzystując robota i specjalistyczne urządzenia pirotechnicy samodzielnego pododdziału antyterrorystycznego sprawdzili zawartość walizki.
W jej środku znajdowały się tylko rzeczy osobiste właściciela walizki. Policja ustala jego nazwisko.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
