Przedstawiciele władz Rzeszowa uparcie obstają przy swoim twierdząc, że tego typu przedsięwzięcie jak bus-pasy to nieodłączny i istotny element całego wielkiego projektu popieranego przez niemal całą Europę.
Wczoraj, w godzinach popołudniowych Ireneusz Dzieszko oraz Janusz Korwin-Mikke zorganizowali akcję happeningową w rejonie al. Sikorskiego. Przedsięwzięcie to miało stanowić wyraz buntu wobec wprowadzonych w ubiegłym roku wydzielonych stref dróg zwanych bus-pasami.
Zdaniem działaczy jest to zabieg absurdalny, który jak twierdzi Korwin-Mikke prowadzi do „pogrążenie obywatela. Żeby wił się jak sardynka w autobusie, zamiast wygodnie siedzieć w samochodzie".
Bojkot polityków nic jednak nie zdziałał. Władze miasta zapowiedziały już, że podkarpacka stolica z kontrowersyjnych bus-pasów z pewnością nie zrezygnuje.
















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
