We wtorek na Podkarpaciu doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęła młoda kobieta. Nie bez wpływu na tragiczne skutki miał fakt, że 18-latka nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa.
Przypomnijmy, że do wypadku doszło we wtorek po godz. 19 w miejscowości Święte w powiecie jarosławskim. Z ustaleń policjantów wynika, że 23-letni kierowca seata toledo na łuku drogi najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na pobocze.
Samochód uderzył w skarpę, po czym wyleciał w powietrze kilkakrotnie dachował i uderzył w drzewo. Na miejscu zginęła 18-letnia pasażerka auta. Kobieta siedziała obok kierowcy. W chwili dachowania wypadła z pojazdu. Nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa.
Cztery inne osoby podróżujące samochodem wyszły z wypadku bez szwanku.
Dobre zabezpieczenie w czasie podróży jest rzeczą bardzo ważną, o ile nie najważniejszą. Jednym z podstawowych urządzeń, które minimalizują obrażenia, jakich można doznać podczas wypadku są pasy bezpieczeństwa.
Pozostaje nam tylko zadać pytanie, dlaczego niektórzy nie tylko kierowcy, ale i pasażerowie nie zapinają pasów? Może większość z nich myśli, że nic się nie stanie „nie mam zamiaru się zderzać". Pasów bezpieczeństwa nie zapinamy też z przekory do przepisów, ale wtedy wszystkich łączy jedno: statystycznie krótsze życie lub kalectwo.



















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
